Dzisiaj, akurat dzisiaj, po czterogodzinnej nocnej podróży do Polski samolotem, zabieram sobie ten tekst jako piosenkę do nucenia. Może mieć za akompaniament zarówno ryk odrzutowych silników jak i niemal kiczowatą ciszę przyrody. Zawsze gdy wsiadam do samolotu liczę się z tym, że to może być ostatnia podróż motyla, który chciał dotknąć nieba. Bez paniki, z lekkim lękiem i melancholijnym smutkiem. Jak na razie, na szczęście jeszcze nie wiem, gdzie trafiają ptaki, które latać już nie chcą. Ciekawe, czy ptaki które latać już nie chcą trafiają w to samo miejsce, co ptaki, które latać już nie mogą? Ekstra tekst, wyśpiewałem go sobie kilka razy. Pięć jak dziesięć.
Bardzo mi miło czytać taki komentarz. Mam nadzieję, że nieprędko się dowiesz gdzie trafiają tamte ptaki.
Ja nie cierpię latać samolotem, po prostu nie lubie. Zanim do niego wsiądę, aż do momentu kiedy postawie stopę na twardym gruncie, tłucze mi sie w głowie to słowo nie lubię, nie lubię, nie lubię...
Milwgo lotu mimo wszystko życzę.
Pozdrawiam
Kurde, Mauryc. Wstrzeliłeś się w temat, odbieram osobiście.
Tekst mi się bardzo podoba, początek cudny, ale pisząc szczere - chujowo, że akurat teraz trafiłem oczami w ten tekst.
''Znalazłem kiedyś jednego, który nim spadł, wiatrem i pędzlem z jedwabiu, malował obrazy.''
Się ciśnie na usta, że czasownik jest zazwyczaj na drugim miejscu.
Znałem kiedyś jednego, który nim spadł, malował obrazy...
A tutaj jest szyk przestawny, konsekwentnie, przez cały tekst. Nie jest to złe.
I ładny tekst jest :)).
e make i ka pololi powiem ci w sekrecie, tylko nikomu nie mów, ja jestem od cepa oderwany, żadnych szkół nie pokończyłem, jak coś piszę to to mi ma grać w głowie, a inaczej nie chciało. Także to się samo tak poukładało.
Tym bardziej Twój i pozostałe komentarze sprawiają mi przyjemność, bo jednak komuś jeszcze chyba też to zagrało :)
Dzięki jeszcze raz :)
Canulas przedszkole i zerówka się wliczają? Jakby tak liczyć to trochę tego by było.
Technikum jakieś tam skończyłem...
Miło mieć takich teeam kumpli :)
e make i ka pololi ja tylko dlatego mam, bo trafiłem jakiś wiersz, który rozbiłem na atomy i polonistka nie mogła podważyć moich tez, mimo, że były inne niż, te „jedynie słuszne” w książkach :)
Szkoły są dla tych, co ich potrzebują... :)
Maurycy Lesniewski, jesteś mądrym człowiekiem. Lubię Twoje teksty, ale nie mogę się zgodzić z tym, że „Szkoły są dla tych, co ich potrzebują...„
Każdy podejmuje własne decyzje i niech sobie żyje jak chce, ale nie można ludzi (mających odmienne zdanie) uważać za gorszych.
Elorence chodziło mi o to, że mi żadna szkoła raczej w mojej konkretnej sytuacji nie byłaby do niczego potrzebna. Jeśli by się okazało inaczej może i sam zdecydowałbym (choć bardzo już by mi sie nie chciało) na skończenie.
Ja uważam, to tylko moje zdanie, że robić studia aby mieć studia, to jest bardzo słabe. Jeśli ktos zrobi studia i zapierdziela jak ludzie bez nich, uważam to za marnotrawstwo jego czasu i życia.
Robić studia aby być lekarzem, naukowcem, profesorem itd to to miałem na myśli, że to im są potrzebne studia.
Nie uważam nikogo za gorszego na pewno, czy ma studia czy tez ich nie ma :)
Maurycku mam nadzieje ze już czujesz się git. Tekst ładny, poetycki jak wszystkie twoje. Nawet się podobał :) musisz częściej pisać prozo-podobne opka.
Pozdrawiam.
Kim „. Nawet się podobał :) „ o jejku!!! Wiem co Ty sadzisz o wierszach, dlatego bardzo doceniam Twój komentarz.
Czuje się lepiej, smarkam już mniej :)
Niedługo zajrzę do swoich zarzuconych tu czasowo czytadeł, spodziewaj się mnie :)
Ciekawe podejście i same zapytanie, gdzie trafiają ptaki. Dobrze się czyta i muszę przyznać, że sam się zacząłem nad tematem zastanawiać. Motyl miał marzenie które się spełniło, ale chyba nie do konca tak jak sobie to wyobrażał. 5+
Ptaki umierają bliżej nieba... i tam zostają.
Ciekawie to napisałeś Maurycy. Ja też się zastanawiam gdzie ptaki mają cmentarz. Może jak skrzydła Ikara topią się tam wysoko.
Pozdrawiam serdecznie
To chodziło mi już dłuższy czas po głowie, odkąd przeczytałem jeden z Twoich wierszy jeśli dobrze pamiętam. To zdanie, tytuł, albo dosłownie od Ciebie zapożyczyłem, albo delikatnie zmieniłem, nie pamiętam dokładnie, ale tak bardzo to na mnie zadziałało, że w końcu powstało to co wyżej. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe zapożyczenia, jeśli tak, bez problemu mogę zmienić, jeśli byś chciała. Chciałem aby było jasne, że dużą część inspiracji do tego tekstu, była jedna z Twoich prac Pasjo.
Dziękuję bardzo za wizytę i refleksje.
Pozdrawiam ciepło
Nooo panie Maurycy, pojechałeś pan po bandzie. Wspaniały tekst. Daje do myślenia. Dotknąłeś w nim, w bardzo subtelny sposób, czułych strun. Zadrgały i ... rozbudziły emocje. Bardzo dobrze ci to wyszło. Tekst pełen refleksji, ciężki tematycznie, opowiedziany z lekkością.
Pozdrawiam :)
Znalazłem kiedyś jednego, który nim spadł, wiatrem i pędzlem z jedwabiu, malował obrazy. -> Znalazłem kiedyś jednego, który nim spadł, wiatrem i pędzlem z jedwabiu malował obrazy. (To raczej nie jest dopowiedzeniem)
Spytałem, czemu? -> Spytałem; czemu? (Co myślisz o tym?)
Potem patrzyła jak znikają i Księżyc i gwiazdy, w opadającej mgle, którą czyniła -> Potem patrzyła, jak znikają i Księżyc i gwiazdy, w opadającej mgle, którą czyniła
rozpięła skrzydła i jak inne ptaki, w kierunku nieba powoli zmierzała. -> rozpięła skrzydła i, jak inne ptaki, w kierunku nieba powoli zmierzała.
Pamietam chwilę gdy ją znalazłem, -> Pamiętam chwilę, gdy ją znalazłem,
To tyle z interpunkcji.
Średnio przemawiają do mnie takie teksty. Nie moje upodobanie, ale bardzo mi się podoba puenta. Zostawiam bez oceny, pozdrawiam! :D
Skryty z interpunkcją to u mnie różnie jak widzisz :) no nie tylko z interpunkcją...:)
To był początkowo wiersz, który po prostu rozpisałem trochę bardziej, dłużej... Zaletą i wadą jednocześnie w takich tworach jest to, że bardziej kierunkują myśli w zamierzeniu autora, ale staram się aby każda rozwinięta myśl,powodowała uchylanie kolejnych furtek.
Jak to mówią, nie wszystko dla wszystkich. Dzięki za zerknięcie i kom. Obczaję interpunkcję pod kątem tego co napisałeś.
Pozdro
Intrygujący tytuł, piękny tekst. Ładnie zgrywają Ci się słowa w głowie :)
Teraz wzięło mnie na rozmyślania...
Piątka (dodam w domu, bo mój telefon nie ogarnia Opowi) i pozdrawiam :)
Komentarze (42)
Ja nie cierpię latać samolotem, po prostu nie lubie. Zanim do niego wsiądę, aż do momentu kiedy postawie stopę na twardym gruncie, tłucze mi sie w głowie to słowo nie lubię, nie lubię, nie lubię...
Milwgo lotu mimo wszystko życzę.
Pozdrawiam
Tekst mi się bardzo podoba, początek cudny, ale pisząc szczere - chujowo, że akurat teraz trafiłem oczami w ten tekst.
Pozdro.
Dzięki Canie za zaglądniecie.
Pozdro
Dzieki za wizytę i kom.
''Znalazłem kiedyś jednego, który nim spadł, wiatrem i pędzlem z jedwabiu, malował obrazy.''
Się ciśnie na usta, że czasownik jest zazwyczaj na drugim miejscu.
Znałem kiedyś jednego, który nim spadł, malował obrazy...
A tutaj jest szyk przestawny, konsekwentnie, przez cały tekst. Nie jest to złe.
I ładny tekst jest :)).
Tym bardziej Twój i pozostałe komentarze sprawiają mi przyjemność, bo jednak komuś jeszcze chyba też to zagrało :)
Dzięki jeszcze raz :)
Ja, hmm, kiedyś ktoś mnie wkurwił i ten... Wiesz jak jest.
Witaj w teamie
Technikum jakieś tam skończyłem...
Miło mieć takich teeam kumpli :)
Szkoły są dla tych, co ich potrzebują... :)
Każdy podejmuje własne decyzje i niech sobie żyje jak chce, ale nie można ludzi (mających odmienne zdanie) uważać za gorszych.
Ja uważam, to tylko moje zdanie, że robić studia aby mieć studia, to jest bardzo słabe. Jeśli ktos zrobi studia i zapierdziela jak ludzie bez nich, uważam to za marnotrawstwo jego czasu i życia.
Robić studia aby być lekarzem, naukowcem, profesorem itd to to miałem na myśli, że to im są potrzebne studia.
Nie uważam nikogo za gorszego na pewno, czy ma studia czy tez ich nie ma :)
I zgodzę się z Tobą, bo mam takie samo zdanie na ten temat.
Pozdrawiam.
Czuje się lepiej, smarkam już mniej :)
Niedługo zajrzę do swoich zarzuconych tu czasowo czytadeł, spodziewaj się mnie :)
Ciekawie to napisałeś Maurycy. Ja też się zastanawiam gdzie ptaki mają cmentarz. Może jak skrzydła Ikara topią się tam wysoko.
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję bardzo za wizytę i refleksje.
Pozdrawiam ciepło
Miłego dnia
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam :)
Spytałem, czemu? -> Spytałem; czemu? (Co myślisz o tym?)
Potem patrzyła jak znikają i Księżyc i gwiazdy, w opadającej mgle, którą czyniła -> Potem patrzyła, jak znikają i Księżyc i gwiazdy, w opadającej mgle, którą czyniła
rozpięła skrzydła i jak inne ptaki, w kierunku nieba powoli zmierzała. -> rozpięła skrzydła i, jak inne ptaki, w kierunku nieba powoli zmierzała.
Pamietam chwilę gdy ją znalazłem, -> Pamiętam chwilę, gdy ją znalazłem,
To tyle z interpunkcji.
Średnio przemawiają do mnie takie teksty. Nie moje upodobanie, ale bardzo mi się podoba puenta. Zostawiam bez oceny, pozdrawiam! :D
To był początkowo wiersz, który po prostu rozpisałem trochę bardziej, dłużej... Zaletą i wadą jednocześnie w takich tworach jest to, że bardziej kierunkują myśli w zamierzeniu autora, ale staram się aby każda rozwinięta myśl,powodowała uchylanie kolejnych furtek.
Jak to mówią, nie wszystko dla wszystkich. Dzięki za zerknięcie i kom. Obczaję interpunkcję pod kątem tego co napisałeś.
Pozdro
Teraz wzięło mnie na rozmyślania...
Piątka (dodam w domu, bo mój telefon nie ogarnia Opowi) i pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania