Ptasie skrzydła
Cisza kluczem leci,
jak ptaki wolne.
Namierzone —
iglica na spłonce.
I śrótowanie.
Za gęsim piórem
Aport.
W kałamarzu krwi — skrzydlate oczy.
Cisza kluczem leci,
jak ptaki wolne.
Namierzone —
iglica na spłonce.
I śrótowanie.
Za gęsim piórem
Aport.
W kałamarzu krwi — skrzydlate oczy.
Komentarze (12)
Ktoś tu chciał coś napisać ale mu nie wyszło. Nawet te skrzydlate oczy ocierają się o kicz. Może lepiej malować grafitti byłoby ciekawie popatrzeć na to śrutowanie:) chyba błąd zrobiłeś. Ale co tam błąd ważne że cisza kluczem leci. :) Pakuję cię do pierwszej grupy przedszkolnej nowych filozofów. Ponieważ jesteś za wolnością słowa ale co napiszesz o ptaszkach zamkniętych w klatce? :)
Śrutowanie w wierszu jest dosłowne — pies aportuje, ptak ginie, kałamarz krwi i skrzydlate oczy pokazują ograniczenia. Klatka nie jest potrzebna.
Tkors jesteś myśliwym? Zabijasz ptaki
Jem mięso;)
Ja też ale z tego powodu nie piszę takich wierszy:) jakieś tam piszę, po ryżu idzie mi na lepsze :)
Po ryżu mam sakę;)
Tkors kurcze ja mam ostatnio po wszystkim
Marzena nie daj sobie wmówić podrabianych produktów. Dziękuję za reakcje. Pozdrawiam
Jeszcze rzygam, nawet po KFC. Szkoda mi, bo lubię jeść ptaki, wolne ptaki. Dobrze że z oczami ich nie podają bo rzygalabym podwójnie. Ale raz w kiełbasie znalazłam pióra takie białe i mokre. Wciąż to pamiętam, może dlatego poruszył mnie twój wiersz, no nie poruszył tylko wzięło mnie na sranie, sorry
Już nie będę cię męczyć dzisiaj
Hi hi widzę ze nie rozumiesz .Słodkiego miłego srania;)
Życia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania