Ptaszek
Leciał ptaszek pod błękitem,
obserwował świat,
i zadawał se pytanie
czemu to jest tak.
Czemu to i to i tamto,
a tamto już nie,
czemu siedem plus czternaście
trzy nie równa się.
Leciał ptaszek pod błękitem
i się głośno śmiał,
szczerze? W dupie miał równania
lecieć tylko chciał.
Komentarze (4)
Lejmurze pieczasty, Wyczuwam w tym wierszu jakąś tęsknotę, a jednocześnie bunt, wyłożony rymem prostym, jak grunt wokół miasta świętej wieży. Wiersz emanuje, aż emocje w twarz czytelnikowi, jak ptak z lotu ptaka guanem, gdy ten zadrze głowę, by wyglądać chmur, uderza wprost emocjami, które tak mocno wyraża.
Witam Yanko. Jeśli miałbym to określić emocjami... :D to jak wykrzyczeć światu prosto w twarz, że nie muszę się nikomu podobać, nie muszę być lubiany i nie muszę nikogo całować w d... że dość już mam szczerych uśmiechów, chcę w końcu zobaczyć kły i pazury
Lemur pierzasty, A to ja mam tak samo, nikt mnie nie lubi.
Witam Yanko. Jeśli miałbym to określić emocjami... :D to jak wykrzyczeć światu prosto w twarz, że nie muszę się nikomu podobać, nie muszę być lubiany i nie muszę nikogo całować w d... że dość już mam szczerych uśmiechów, chcę w końcu zobaczyć kły i pazury
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania