ptaszek na gałęzi
Czy wiesz
jak tęsknią gwiazdy rozrzucone na czarnym niebie. jak płyną swobodnie bez woli oddane pod majestat księżyca. jej trzęsą się ręce i palce wskazują ukrytą godzinę. czy wiesz jak płacze ptak zagubiony w czasie. jak swobodnie opada na twardą od kroków ziemię. jej nic nie wolno. czekasz na małego czarnego ptaszka. tłumacząc sobie jego zagubienie. nierostropna jak zawsze. śpi poranek schłodzony zimnym wiatrem. ja nie chciałam. i ten niesen. nie wolno powtarzać błędów. budząc się na gałęzi drzewa. jest tylko jedno miejsce. on przyleci i przestaniesz się bać. od kiedy jesteś taka odważna. od urodzenia. nie pamiętam kiedy zajęłam jego miejsce. i spadłam. trzymając w dłoni kilka piórek. puch spowolnił uderzenie. piękno zamknęło usta i
nie wiem czy zostawiasz mnie dla nikogo. bo przecież tęsknisz jak i ja tęsknię. kłaniam się ulicznym krukom. nie przepraszam. nie wiesz jak tęsknią gwiazdy. nie wiem.
on jest taki maleńki kiedy na niego patrzę. na ptaszka na gałęzi drzewa i na
jego ptasie serce. oddane pod majestat zakazanej melodii. i tak bardzo się cieszę że mogę rozmawiać. on cię nie słyszy ale pragnie.
gałązki świeżego upadku. po którym znów się podniesie.
Komentarze (22)
Nie ma to jak "Głowa"na karku..
Eh Ci wszyscy ludzie
Kit z tym
Dzis niestety usuwam wszystko wraz z wierszami
Ciekawe co będzie później 🙂
Najbardziej niebezpieczni sa ci ktorzy udaja Twoich przyjaciół.....
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania