PTASZKU

Idąc sobie w ten wieczór

Do sklepu po jadło

Usłyszałem śpiew ptaka

Aż mi się przysiadło

 

Siedzę tak na ławce

Słucham twej historii

Poddaję się przemożnej

Trelu twego euforii

 

Przypominasz mi ptaszku

O świecie bez złych ludzi

To we mnie na moment

Gorąc serca budzi

 

Ale zaraz jak milkniesz

Powraca chłód i niemoc

Wszelki zapał wnet studzi

I wraca z ciszą przemoc

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania