PTASZKU
Idąc sobie w ten wieczór
Do sklepu po jadło
Usłyszałem śpiew ptaka
Aż mi się przysiadło
Siedzę tak na ławce
Słucham twej historii
Poddaję się przemożnej
Trelu twego euforii
Przypominasz mi ptaszku
O świecie bez złych ludzi
To we mnie na moment
Gorąc serca budzi
Ale zaraz jak milkniesz
Powraca chłód i niemoc
Wszelki zapał wnet studzi
I wraca z ciszą przemoc
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania