Pułapka
Idę przez życie niczym gigant na glinianych nogach.
Jedyna myślą, która nie daje mi spokoju,
Jest ochrona chłopca siedzącego na moim ramieniu,
Mojego jedynego przyjaciela.
Bez niego nie jestem w stanie niczego zrobić.
To on nadaje tempo mojego marszu.
Krocząc do jego arytmicznej melodii
Idąc, potykam się o własne, pokraczne nogi
Bez żadnego oporu opadając na ziemie
Ach, czemu muszę być tak beznadziejny?
Jakim cudem tak idealna osoba, jak mój chłopiec
Jest w stanie wytrzymać u mojego boku?
Komentarze (4)
Ten motyw chłopca siedzącego na ramieniu, bardziej kojarzy mi się z filmem grozy niż z poezją. Dziwne zestawienie
Bodźcem do napisania wiersza z taką symboliką był album, który niedawno wydał jeden z moich ulubionych zespołów:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLcMQAV_n6eaPYK2yUjZPpjLpUFliLnc_N
Gorąco polecam!
Ps. Powinienem od razu napisać nazwę: Leprous - Pitfalls
Hodor, to Ty?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania