punkt oparcia
ziemia obróciła się
cicho tak że nikt nie usłyszał
omszały drzewa od południowej strony
poza Marią wszyscy spali
i śnił się im zgiełk
rozsadzał głowy i mury
zburzone obnażyły brud
grzebiąc przy tym gapiów
przez otwarte usta uchodziło z nich ciepło
a wszelkie światło wsiąkało w glebę
by świecić od wewnątrz
dziwili się takim cudom
mimo wszystko wątpiąc
kopali studnie by czerpać do pełna
a jednak wiadra pozostały puste
a niebo czarne jak myśli Marii
kurczowo trzymającej się krzyża
Komentarze (13)
Powiedziałabym, że ciekawe. Dla mnie: zupełnie inaczej :)
Dzięki.
Zamieszałaś ;-)
:( Wcale, że nie.
IgaIga :-) no jak nie ;-)
Jacom JacaM - no nie. Nic a nic :(((
IgaIga :-) dla mnie możesz mieszać
Jacom JacaM - teraz, to już nie wiem. Nic.
IgaIga no, ja lubię zamieszanie ?
Wiersz ciekawy. Widzę pewną - zdaje mi się? - sprzeczność. Czarne myśli Marii i kurczowe trzymanie się krzyża. Pewności jednak nie mam. Co myślała Maria do końca nie wiemy. Radości tam nie było. Może więc czarne? 5+
Czarne myśli Marii dotyczą ludzkości. Nie Jej samej. Ona trwa przy swoim synu. Może więc czuć się bezpiecznie.
Dziękuję.
IgaIga W pierwszej chwili: Maria i czerń? A jednak. Rozpacz i ból Matki tez nie powinna być pisana ( jakkolwiek by na nią nie patrzeć) jasnym kolorem. Masz rację.
piliery - jeszcze raz dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania