Punkt widokowy

Wodospad ciszy

Świat pod nim śpi.

Wzgórze odkupienia - win, których nie odczuwam.

Kolejka do źródła - żalu.

(To pewnie dlatego wszyscy stoją tak cierpliwie.)

 

Czytanie linii dłoni - chwytających wiatr.

A za burtą rozchybotana łódka losu.

Dryfujemy.

 

Z własnego tłuszczu odlewam posąg.

Topi się szybciej niż wosk.

Zmuszam myśli do samobójstwa.

Nie zostawiają żadnego pożegnalnego listu.

Słyszysz płaczącą wierzbę?

Teraz już tylko chlipie.

 

Podłoga pełna rozsypanych korali

Kolorowe i czarne

Życie nie rzuca się nikomu na szyję.

A ty?

 

Czujesz się chciany?

Pożądany przez sobotnie popołudnia?

To jesteś człowiekiem sukcesu.

Zdrowie!

 

Szczęście?

Przechadza się czasem w ołówkowej spódnicy,

ale często szybko wymazuje notatki i szkice

 

Rozczytasz się w tym, co zostawiłam na łożku?

Muszę natychmiast coś zjeść.

 

Figi?

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Mam wrażenie, że epitety, jak: "wodospad ciszy", "wzgórze odkupienia", "łódka losu" brzmią z jednej strony patetycznie, z drugiej natomiast dość sztucznie. Chociaż, osobiście uważam, że łódka losu ma potencjał literacki w zetknięciu z motywem życia, jako żeglugi, chwytania wiatru w żagle, itp, ale to taka dygresja raczej. Natomiast czytając, szczególnie pierwsze strofy, mam wrażenie, że całkowicie brak im melodyjności, rytmu i akcenty padają na na jednosylabowe wyrazy, co też nie brzmi dobrze. Są też inne kwestie, jak chociażby "czytanie linii dłoni" bo mamy dwa dopełniacze - linii i dłoni, więc albo czytanie dłoni, albo czytanie linii na dłoniach. Eloszka

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania