Punkt widzenia
Nadaje kolory, kolorom szarym
Pełnym niczego, na skraju
załamanym
W pełni się czuję wykorzystanym
Dlaczego wciąż walczę, choć nie
powinienem wcale, lecz w jedno
mocno wierzę...
Nie splamię z wiekiem, dla swoich
stale jestem oddany
Popełniam błędy, czuję się każdym
Wrażliwy, skromny, w sercu
jak ze skały
Zamiast korony, szyję me rany
Niczego sobie, w sposób powstały
Z niczego zrobię obiekt nieznany.
Komentarze (8)
W każdym razie jest to "Obiekt nieznany", bo do poezji ma jeszcze kawał drogi.
Słabe rymy, logika konstruktu leży, a przekaz oraz środki jego tworzące są dla średnio inteligentnego szympansa.
Pozdrawiam
I nie wiem co próbujesz przekazać, ale ponoć pisze się dla odbiorcy.
Z reguły odbiorcy zwyczajnego.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania