Pusta dubeltówka

nitka przeźroczy

oddziela miedzę srebrzaną

od grafomaństwa

kipiącego pianą

salonowym nalotem

miedzę srebrzaną

gdzie słychać nad ziemią

huki spomiędzy wyrażeń

a

wan

gar

dy

plejad, nocnych przymrozków

myśli jak Joyce'a wymykają

się brudno na pole

jedynie rytm rymów posłusznych

zawieruszył się w wysokiej trawie

i słońcu już nie chcę się miotać

w konwulsjach kakofonicznych

na kałużach eterycznych odmętów

rzędach urżniętych, zerżniętych

od uchlanych przedwojennych panów

czerwona pulchna gleba

balansem nabitego rewolweru

trzyma konwulsje

we wszystkich swych ryzach

mocą 20 kiloton trotylu

morze błękitne morze natchnione

może retrospekcja

może możliwość zamorskich przejść

hula po wewnętrznej stronie ciemiączka

i ciało też nie chce zostać daleko w tyle

i pisze strzemiączko

i pisze mi rzepka

i piszę mi złoty nadgłowny nimb

i pisze i pisze

i pisze wciąż nic

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • yfgfd123 ponad rok temu
    Jeżeli was to satysfakcjonuje - każda 5 dla mnie jest jak nóż w serce
  • aksolotl ponad rok temu
    od "awangardy" do "daleko w tyle" - fajne.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania