pusta ulica
okna zamknięte
patrzymy na ulicę
nie widać ludzi
przymusowo odgrodzeni
w objęciach kwarantanny
tęsknimy za wolnością
lecą z oczu łzy
gdy chiński wirus
wysyła w podróż bez powrotu
okna zamknięte
patrzymy na ulicę
nie widać ludzi
przymusowo odgrodzeni
w objęciach kwarantanny
tęsknimy za wolnością
lecą z oczu łzy
gdy chiński wirus
wysyła w podróż bez powrotu
Komentarze (10)
Chcesz się dłużej cieszyc słonkiem, nie bądż foliarz, weź szczepionkę😄, a nawet i pięć
Poruszyła mnie końcówka wiersza: gdy chiński wirus wysyła w podróż bez powrotu. Wyczuwam tu przeżycia kogoś, kto prawdopodobnie stracił jakaś bliską osobę, albo jest to ogólne podsumowanie tej sytuacji.
Jeżeli chodzi o szczepionki, to niektórzy mieli nieracjonalne podejście do tego problemu.
W wierszu zauważyłam mały błąd: lecą z oczu (nie z oczów) łzy.
Piona za temat (trochę już zapomniany). Pozdrawiam
Na koronawirusa zmarła bliska mi osoba.
Szczere wyrazy współczucia.
dziękuję
coś spóźniony ten wierszyk
Ale ból został. Może teraz przyszedł czas zrzucić to z siebie.
czas leczy rany
lepiej późno niż wcale
Podoba mi się
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania