Pustka
To uczucie tak jak inni ludzie ja na pamięć znam,
tu są cztery kąty a ja siedzę w piątym, sam.
I przyrzekam, że nie narzekam Wam.
Szukam echa ale mam pecha,
głos nie odbija się od tych białych ścian.
Dom jest pusty, mija dzień szósty,
a wraz z nim mój jutrzejszy plan.
Pustka, wodzi mnie za nos,
nastała noc, dobranoc.
Komentarze (18)
Szczerze, to poety z Ciebie nie będzie...
I kto to mówi?
Ktoś, kto ma obcykany ten temat.
betti nie ośmieszaj się.
betti no bardzo wysokich ocen w swoich dzielach to nie masz
ale tak naprawde kazdy pisze jak czuje. no, ja nie czuje akurat tego wiersza, ale widocznie dla polkor jest wazny.
bendzie bite
bendzie danke
pocztapolska bo ja w ogóle nie umiem pisać, jestem tylko krytykiem.
pocztapolska nie mam, ale ja bardzo źle piszę, wprost beznadziejnie... no cóż, takie życie.
betti to po co piszesz. i skąd wiesz, że krytykujesz słusznie? krytyka jest subiektywna.
pocztapolska krytyka powinna być poparta wiedzą, tę akurat posiadam, więc krytykuję. Pisac tez potrafię... niestety.
betti to po co piszesz, że robisz to beznadziejnie?
Wybacz ale nie czuje tego wiersza. Nie wiem czemu ale strasznie szybko mi się go czyta i ostatecznie pamiętam tylko tyle, że się rymuje. Sama treść mi cały czas umyka.
A może by zrobić z tego piosenkę?
Bardziej rap niż wiersz. Gdybyś chciał iść w tą strone, powinieneś zarzucić bezsensowność i ująć trochę absurdu.
To końcowe "dobranoc" wygląda na wciśniete na siłę i powoduje zamęt, stwarza wrażenie nielogiczności. Zresztą jest kilka nawet takich rymów.
No i rytmika, przy rapie jest ona o wiele bardziej uporządkowana. Tutaj skaczesz strasznie, od 15 sylab bodajże (popraw mnie, jeśli się mylę) aż do dziesięciu, a następnie kończysz siedem.
Tekst jest na tyle krótki, że powoduje to zamieszanie. Again.
Bez oceny, ale z zamiarem nie zjechania i obrzucenia błotem, tylko dania rady od serca. Która, of kors, jest SUBIEKTYWNA. Więc, absolutnie się nie obraże, jeśli się nie zgodzisz.
Pozdrawiam :)
Ten wierszyk, napisany w trochę zabawny sposób, poprawił mi nastrój, 5, pozdrawiam :-)
A mnie się skojarzyło z genialnym wierszem Barańczaka:
Mieszkać
Mieszkać kątem u siebie (cztery kąty a
szpieg piąty, sufit, z góry przejrzy moje
sny), we własnych czterech
cienkich ścianach (każda z nich pusta,
a podłoga szósta oddolnie napiętnuje
każdy mój krok), na własnych śmieciach,
do własnej śmierci (masz jamę w betonie,
więc pomyśl o siódmym,
o zgonie,
ósmy cudzie świata, człowieku)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania