Pustka
Sekunda po sekundzie w dobrej minucie lepsza godzina wybija
Tak dzień za dniem mija sztuczny uśmiech na twarzy maluje
Nawet nie wie ile szpilek pod ubraniem skrywa
Ból wytarty rękawem niejednego swetra
Za oknem radosne ptaki i zieleń
W domu pełno miłości
W sercu smutek samotności
Komentarze (8)
Znam ten stan...
Kiepski niestety...
Ładne :)
Dziękuję. Pierwszy raz coś mojego ktoś pochwalił, mogę się przynajmniej raz uśmiechnąć, choć mi nie wesoło zbytnio...
Pensjonarski wierszyk:)
Bardzo.
Z pamiętnika młodej licealistki.
Trafna refleksja. Na dzisiejsze dni... Pozdrawiam :)
Wiosną budzi się nadzieja na lepsze dni :) dziękuję, serdecznie pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania