Pustka
Znikam.
Znikam.
Nie ma mnie.
W sercu tylko pustka, lecz ty to wiesz.
Za kotarą milion uczuć we mnie siedzi.
Siedzi i wyjść nie chce.
By zapełnić we mnie znowu miłość, potrzeba Ciebie.
A Cię nie ma.
Więc co mam bolącemu sercu zaradzić?
Nie wiem.
Więc czekam.
I czekam, i czekam.
Znikam.
Znikam.
Nie ma mnie.
Doszłam do wniosku, że ty.
Ty jesteś moim ocaleniem.
Komentarze (8)
natalkaa, to twój dwunasty klon?
Grafomanka, nie za bardzo kumam
Autorom czarnym dawajcie jedynki, bez kom. NO!
Oo okres pustki.
Powodzonka, przechodziłam okres pustki do tego stopnia że szfankowały wszystkie zmysły.
Czasem warto zniknąć i powstać z popiołów jak Feniks.
Tak... ja też mam okres pustki i ciągle płaczę, bo jestem zazdrosna...
natalkaa12 zadaj sobie pytanie wtedy.
Płaczesz z zazdrości czy bezradności że nic z tym nie zrobiłaś. :)
Powinno pomóc.
natalkaa12 mam takie powoedzienie
"Są tylko dwa rodzaje płaczu,
Płacz z bezradności,
I płacz pełen szczęścia"
Powiedzenie*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania