Pustka
Słyszę ciszę, która wypełnia dom,
Jak kiedyś echo Twoich kroków.
Mijam schody, zza których widziałam Twój cień.
Teraz jest pusto.
Troska i miłość, którą czułam, choć milczałeś, rozbrzmiewa jeszcze bardziej.
Czas mija, ale pustka nie znika,
Moje serce wciąż szuka Twojego głosu, światła, którym mnie obdarowałeś.
Razem z Tobą zgasł płomień, tak mocno mnie ogrzewający,
Razem z nim światło oświetlające drogę.
Twoja miłość wciąż mnie prowadzi,
Niech prowadzi mnie do końca.
Nie chcę się zgubić.
Komentarze (3)
tren starannie skomponowany, porusza szczeroscią. A to nielatwe zadanie
Rzeczywiście. Ładnie, szczerze, przemyślanie. Jednego tylko zabrakło: poezji.
Miniaturka prozatorska ładnie opisująca straty.
Poezji, jak już Piliery napisał, tutaj nie ma.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania