Pustka

Tak pragnę Cię ciągle w dzień szary i w nocy Twych uczuć spragnione mam serce Piekielnych wprost ogni bym użył i mocy By znów spleść swą rękę w Twe ręce. Jak mały jest pokój gdy sam w nim zostaję Szukając Twych śladów zgubionych, Cóż czynić gdy kwadrans godziną się staje A mrok jest jak dymy spalonych. Gdzież szukać Twych oczu jak lazur niebieskich Twych nim dwa płatki czerwone. Jak sprawić by prośby moich oczu tęsknych Na chwilę choć były spełnione. Chcę pieścić Twe ręcę i gładzić Twe włosy Zegarów wstrzymawszy gonitwę, Tak trwać mógłbym wieczność zmarznięty i bosy Wsłuchany w dwóch serc naszych bitwę

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania