Poprzednie części: Pustymi oczami cz.1
Pustymi oczami cz.2
Łza z pustych oczu
Pogwałciła biel zeszytu
Oto jest na rozstajach
Pójdzie albo zostanie u rodziców
Serce kochające wie że ból sprawi
Matka zrozumie
Ojczulek się przeciwstawi
Zawinął swoje rzeczy w chudy węzełek
Ucałował ich szorstkie twarde dłonie
Po raz ostatni nabrał w płuca znany zapach domu
I odszedł
Wprost w czerwień zachodniego nieboskłonu
Sfera niebieska a może czerwona
Wyszeptała mu wiatrem do ucha
Zeszytu pierwsza strona
Zakończona
Komentarze (14)
Jakie to wzruszające, jak łapie za serduszko i wyciska łzy... popłakałam się
Też szlocham od tygodnia
Perpetrator, no coś ty. Faceci ponoć nie płaczą...
Grafomanka
Facetowi może płakać, jeśli chce.
Facetowi nie wolno się wstydzić.
Grafomanka jak ty mało wiesz o facetach
Poncki, aha, czyli nawet jak się wstydzi, to skutecznie to ukrywa?
Wzorowa Płaczlinda, mało? Ja nic przecież nie wiem...
Grafomanka nie rozumiem zdanie, które napisałaś.
Jak się ukrywa to znaczy, że się wstydzi, a nie powinien się wstydzić.
Jak nie płacze to nie znaczy, że się wstydzi tylko, że mu się nie chce płakać.
Facet rozlicza się przed samym sobą, przed nikim innym.
Grafomanka jak nie wiesz jak wianek zerwany
Perpetrator i już zasuszony
Wzorowa Płaczlinda
Chyba w mikrofali
Nie dalej jak wczoraj wianek my zerwali
Poncki, a kiedy facet rozlicza się przed tłumem, to jak jest?
Tak. Człowiek młody się rodzi. Patezysz jak rośnie. Czasem nawet masz już dość i przeklinasz, żeby już sobie niebawem poszedł w świat, lecz kiedy się to stanie to jakby Ci wyrwali kawał serducha.
Rodzice to wątek poboczny, chłopak na siłę chce się wyrwać z biedy, a może myśli, że pomaga odchodząc?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania