Pustynia
Ziarenka piasku muskały moje stopy,
Stałam wpatrzona w przestrzeń ,
Obejmowałam wzrokiem horyzont,
Widząc nieskończoną przestrzeń,
Piasek wpadał mi do butów,
Szeleścił między ubraniami,
Czułam jak mnie obezwładnia,
Nieskończony płaski świat.
Czasami gdy słońce wchodziło wysoko,
Parzyło moje ramiona i stopy,
Bolało,
Było pogodnie na zewnątrz,
A ja byłam w środku piekła.
Leżałam spragniona,
Nie mogąc oddychać,
Dostałam szklankę wody,
Piłam kropla po kropli,
Idąc dalej,
Trzymana w ramionach
Dobrych ludzi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania