Pustynia

Ziarenka piasku muskały moje stopy,

Stałam wpatrzona w przestrzeń ,

Obejmowałam wzrokiem horyzont,

Widząc nieskończoną przestrzeń,

Piasek wpadał mi do butów,

Szeleścił między ubraniami,

Czułam jak mnie obezwładnia,

Nieskończony płaski świat.

 

Czasami gdy słońce wchodziło wysoko,

Parzyło moje ramiona i stopy,

Bolało,

Było pogodnie na zewnątrz,

A ja byłam w środku piekła.

 

Leżałam spragniona,

Nie mogąc oddychać,

Dostałam szklankę wody,

Piłam kropla po kropli,

Idąc dalej,

Trzymana w ramionach

Dobrych ludzi

Średnia ocena: 1.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania