Pustynia
Piasek, tony piasku,
sypki i suchy.
Ostre słońce
nie grzeje, a smaży.
Leżą czarne kamienie,
zakorzenione w żwirze.
Wytrwały wiatr
formuje grzyby.
Szeleszczą suche rośliny,
szepczą między sobą,
jakieś ploteczki, tajemnice.
A na tym oceanie piasku
fale tworzą wydmy,
kształtne półksiężyce.
Wiatr rzuca piaskiem,
który cicho furczy,
jęczy i zawodzi,
może z bólu?
To pustynia piaskowa.
Lód i śnieg,
gdzie oko sięgnie.
Dalekie słońce
razi ostrym światłem,
lecz ciepła nie daje.
Groźne góry lodowe
kryją swe blade ciała
pod powierzchnią wody.
Nieliczne rośliny
lśnią zamarzniętą rosą,
odbijają w liściach światło
i rzucają barwne tęcze.
Na pokruszonej krze
pingwinom marzną nóżki.
Stąpa wolno niedźwiedź
ze swoimi młodymi,
poszukują żywności.
Śnieg skrzypi pod nogami,
zapada się pod ciężarem.
Nocami znudzone światło
maluje na sklepieniu
kolorowe, faliste zorze.
To pustynia lodowa.
Życie jest pustynią.
Komentarze (24)
Jestem pod wrażeniem. Piszesz bardzo dobre wiersze. Ten ma szczególnie fajny klimat. No i łał na koniec ,,Życie jest pustynią". Brawo. 5:)
Dziękuję pięknie. Cieszę się, że Ci się podobają moje wiersze :D
Hm, opisałaś dwie skrajności, na koniec podsumowując jednym zdaniem, w którym zawiera się cały sens utworu. Życie może być pustynią piaszczystą albo lodową. Z jednej strony życie jako pustynia od razu ukazuje się w umyśle jak coś bezkresnego, nie widzimy jego początku ani końcu, zwyczajnie tkwimy w nim, jednocześnie nie mając na wszystko wpływu, tak jak żaden człowiek nie ma wpływu na to, co się dzieje na pustyni. Obie, lodowa jak i piaszczysta, jak już wspominałam, są skrajnościami, w dodatku takimi, które mogą stanowić bardzo duży problem dla człowieka, który (patrząc cały czas z punktu widzenia przyrody) najlepiej czuje się w warunkach umiarkowanych. Myślę, że podobnie jest z życiem. We wszystkim szuka się spokojnego umiaru. Jednakże jeśli życie jest taką pustynią, to wszystkie te działania stają się próżne. Może trochę za daleko idę z tymi przemyśleniami. Cóż, za wiersz 5:)
Oczywiście, że nie idziesz za daleko. Miło, że się dzielisz swoimi przemyśleniami, zwłaszcza w postaci tak pięknej i obszernej interpretacji. Dziękuję uprzejmie. ;)
Lotta, nie wiem, czy pięknej, ale z tą obszernością... z doświadczenia wiem, że stać mnie na więcej :D
Lucinda oj wiem, widywałam u Szymona ;D niekiedy dłuższe od samego tekstu, który komentujesz. :) Moim zdaniem takie komentarze są najlepsze ze wszystkich.
Lotta, mój rekord u niego, to przebicie prozy, która miała mi się nie podobać, o ponad 1300 znaków :D Chociaż przy wierszach też się zdarzało. Może i u Ciebie kiedyś najdzie mnie na napisanie takiego długiego komentarza :D
Lucinda to się nie liczy, bo to nie była zwykła proza tylko jedno zdanie! :D
(a za wiersz pinć daję)
Szymon Szczechowicz, nie słyszałam o czymś takim, aby tekst nie był prozą tylko dlatego, że składa się z jednego zdania. Przecież istnieje nawet książka, składająca się z jednego zdania wielokrotnie złożonego...
Lucinda poprawka - dwóch zdań. Nie mówię, że to nie była proza, ale nie była to zwykła proza. Żeby się liczyło Twoje przebicie tego w znakach musiałabyś sama napisać komentarz w jednym zdaniu.
Szymon Szczechowicz, dlaczego?
Lucinda bo inaczej to nie w porządku...
Szymon Szczechowicz, nie rozumiem, dlaczego to miałoby być nie w porządku, ale napisanie komentarza jednym długim zdaniem to niewielkie utrudnienie...
Lucinda a jednak utrudnienie. Zachowajmy formy! :D
Szymon Szczechowicz, jeśli tak bardzo Ci zależy, to od teraz postaram się dopasować komentarze do formy :D (poza wierszami oczywiście...)
Lucinda oj no nie wiem czy poza wierszami :D Zastanowię się :D
Szymon Szczechowicz, chodziło mi o to, że ostatnio komentuję Twoje wiersze, do których w komentarzach nie będę dopasowywać się do formy...
Szymon Szczechowicz, stop, źle przeczytałam :D
Lucinda No wiem, ale zastanowię się nad tym :D Dobra, koniec spamu
Jestem pod wrażeniem opisu. Stworzylas pustynie ( obydwie) pełne życia, wbrew, potocznej, ale zawsze, opinii o pustyni bez życia; za to życie ode mnie 5:)
Dziękuję pięknie Neurotyku. :)
"nie grzeje a smaży." - przecinek po "grzeje"
Stworzyłaś taki bajeczny opis, że aż ciężko było mi to przetworzyć na znaczenie metaforyczne. Wers z pingwinkami po prostu mnie urzekł, pięknie Ci to wyszło. Zostawiam 5 :)
Dziękuję uprzejmie :) To bardzo miłe słowa. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania