Puszka Faradaya

W skorupie orzecha

schowane moje

zwoje mózgowe

cały świat zmyślony

teraźniejszy i nienarodzony

tylko wrona unieść może

rozłupać o dach

asfalt

kra... kra... kra...

odpowie kąskiem najedzona.

 

Lubię być starym drzewem

mieć dziuplę wysoko

żeby żadna lisica ani łaska

nie podebrała pen drive-a

tam schowanego.

 

Dziwny ten świat

najdziwniejsze to

cokolwiek powiesz

będzie przeciwko tobie

trzeba odnowić starą grypserę

kminę

język migowy

wskrzesić chłopaków

z alejek zamyślonych

by ocalić

resztki rozumu wczorajszego.

 

Mam zamówienie na poemat

lewa

prawa

jak u Majakowskiego

wszyscy nosiciele soczewek kontaktowych

łączcie się

dziury w mózgu nie zasklepisz

amatorską neurochirurgią.

 

Bawmy się

pijmy wódkę

w prawdziwej naturze rzeczy

bombaż powstały

przez głuchy telefon.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Piotrek P. 1988 miesiąc temu
    Ten tekst mnie rozbawił, 5, pozdrawiam :-)
  • Starszy Woźny miesiąc temu
    Ja pisałem tekst z nadzieją na głęboką refleksję nad...
    Ale fajnie, że tak.
    Dzięki za koment.
  • Narrator miesiąc temu
    Puszka Faradaya? Chyba miała być zwojnica, bo żadnych puszek Faraday nie używał. Ostatnią strofę też bym zmienił ponieważ picie alkoholu to ciężki grzech, a namawianie do niego to nawet coś o wiele gorszego.
  • laura123 miesiąc temu
    Paragonowy zapis trzeba zmienić, bo źle wygląda i źle się czyta. To nie jest głupi wiersz, jednak puszkę zmieniłabym na klatkę.
  • Starszy Woźny miesiąc temu
    Narrator.
    Do spowiedzi nie chodzę. Wybebeszam się pisaniem wierszyków. istnieje pojęcie puszka Faradaja.
    laura123.
    O zapisie tekstu pomyślę.
    Dziękuję za opinię.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania