Puszka z mchem
Wśród traw
Znalazłam
Zgubioną puszkę
Pachnącą rdzą
I ludźmi...
Którzy nie szanują cudu życia...
Spośród szczątków mchu
Wyrwanych z opiekuńczych objęć Matki Ziemi...
Zebrałam kilka
Włożyłam świeżość
Pachnącą wilgocią...
Igliwiem...
I łzami
Do odepchniętego kawałka ludzkich kaprysów
I wśród brudu myśli...
Zrobiłam miejsce dla skrawka natury...
Którą jesteśmy
Komentarze (3)
nieulotny wiersz, pozostaje głęboko
Ciekawe spojrzenie tutaj przedstawiłaś, tutaj z kolei przyczepiłabym się do formy wiersza. Mnie osobiście nie przekonuje słowo lub dwa na wers, dziwnie to bardzo wygląda podczas czytania, ale to może taki mój kaprys. Początkowo ta puszka skojarzyła mi się z Pandorą, no i może troszkę nawet by tutaj to pasowało. A jeszcze wcześniej pomyślałam, że to tekst nawiązujący do bycia eko wobec planety, czy coś takiego :) Tutaj 4,5 czyli 5 :)
Wielu jest takich, którym najzwyczajniej podobałoby się życie na śmietniku :( 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania