Puszystość dotyku...
to było przedwczoraj
zawiesiłam cię na rogu księżyca
szepcząc samotne zaklęcia
szukałam spadającej gwiazdy
plotąc mały popielaty warkocz
rozpuściłam zimną przezroczystość
zaciskając w dłoni śniegowy płatek
następny jak jesienny liść
sfrunął na usta zostawiając nikły ślad
misternie utkanej koronki
zjawiłeś się nagłym pruszeniem
roju geminidów sypiących tęsknie
objąłeś ciepłem przemieszczając
drżący oddech w galaktyczne rejony
od zachodu po ŵschód...
południe rozgieździmy północą
https://youtu.be/Qt3C9BmH0To?si=lHS_hnUzhm6B0-7U
https://youtu.be/-gQ4_fk4Cck?si=QYUD9AOfUxbla9lK
Komentarze (12)
widzę cię w locie ptaka
jesteś jaskółką zataczającą koła drzewa rozłożyły swe dłonie
chcą cię schwytać
wymknęłaś się
schowałaś w swoich marzeniach
masz je tylko dla siebie
cieszą cię
dają wytchnienie duszy
wytrysną w swoim czasie
jak gejzer ostudzą myśli
przeniosą cię
do pięknej rzeczywistości
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego wieczoru i... nocy
Dzięki za kolejny miły wierszo - komentarz.
Pozdrawiam równie serdecznie.
Pierwsze nagranie→można zasłyszeć szyszynkę, a obrazy jakby dodatkowo... mówiły.
Drugie, też takie... 🙂
A to bardzo miłe/co napisałeś... i ta szyszynka/ no tego tam... ciałka innego🫠🫣
Ty się ciesz, że w porę zastąpiłam Bajorem... swoje wykonanie/głosem fonogenicznym wprost... i wróżnych innych kierunkach🤣
🥎😘🥎🫠-:3)))~☆~💥~☆~
Nie kuś mnie, bo jeszcze wkleję 🤣🤣🤣🫣
Zresztą i tak tylko straszysz🤣
Dzięki za obecność 😀
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania