puzzle
oglądał położoną spoinę bardziej rozluźniony
od barierki z którą poleciał na beton
podręcznikowo zebrany
przeleżał trzy dni w niemocy powiatowej
skąd trafił do skolekcjonowania
z trzydziestu złamań w ciągu operacji
na otwartych później oczach
bez potrzeby rekolekcji szpitalnego psychologa
po wzmocnieniu mięśni barku i rąk funkcjonuje
od pasa po granice odchyłki górnej
nad ranem miewa erekcję na lewym boku
czasem przygodny małżeński seks
spełnia się bez czucia że jest w niej
albo innej i osiąga orgazm
jak każdy człowiek swoją cząstkę
zaciętej i dostępnej tylko w głowie prawdy
Komentarze (6)
Mocne i prawdziwe!
"podręcznikowo zebrany
przeleżał trzy dni w niemocy powiatowej"
Bardzo oryginalne frazy i gorzkie, dobrze, że małżonka przy boku, inni mają mniej szczęścia. Ode mnie piątak, a jedynkę jak zwykle portalowy gnom postawił ?
Czytałam na pewno – może nie cały wiersz (bo całości nie poznaję), ale poszczególne frazy na bank. Mocny, gorzki, wiarygodny. Po prostu bardzo dobry tekst. Czasem Twoje utwory są dla mnie nieco przemetaforyzowane, ale tu jest ile trzeba tak jak trzeba.
Dzięki - to pokłosie moich szpitalno-rehabilitacyjnych wojaży.
Bardzo dobry wiersz. 5
Przejmująca historia z mądrą puentą, a wszystko zapisane w Twoim, charakterystycznym języku. Podoba się jako dzieło.
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania