PYTANIE

Dręczy mnie to pytanie

Gdzie byłem jak mnie nie było

Myśli ciągłe odpychanie

Gdzie będę jak mnie nie będzie

 

Pojawianie się i znikanie

Żadne tam wieczne trwanie

To jedyne rozwiązanie

Inaczej wielkie rozczarowanie

 

Jakiż sens ma mieć byt

Rzucony na pastwę losu

Gdy przemoc i diabelski spryt

Odbiera siłą prawo głosu

 

Zasnąć w niebyt, skąd się wziąłem

To lepsze i sprawiedliwe

Niż łamanie karmy kołem

Dusz co Nirwan są chciwe

 

Nie ma planu ani celu

Ani żadnego tunelu

Tylko neuronów wystrzały

Co za nas myślały

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania