qui pro quo
ścieżki wiążą supły
do rytmu
zanim urodzi się melodia
zaginą wszystkie struny
klaszcz w dłonie kochanie
długie łodzie niosą ogień
przez przeszłe lata donikąd
zbyt martwi by pragnąć
zostawimy wyścigi szczurów
i ambicje malarzy
w nadpalonym przedsionku
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania