radujmy się, było między przedpasterkowymi toastami
I jak każdego roku
wiwatowali radość,
huczniej nieraz,
niż głupcy
na widok sera.
A powinny smucić
te owacje
na cześć powicia
tego,
którego każdy oddech
zbliżał w objęcia
zbrodniczego krzyża
po kres,
gwałtem na dziecku
przez boga poczętego
krótkiego życia.
Komentarze (3)
Kwestia jaki to był ser? I pytanie czy warto. Bo jak kiedyś powiedziałam do mojej matki - po co mnie urodziłaś - to pierwszy i jedyny raz dostałam od niej w twarz. Najlepiej za dużo nie pytać. Później i tak musisz być albo zbawicielem albo mordercą albo wszystkim na raz. Aby przetrwać
Dałam ci pięć paciorku 🙂
Powiesz mi jaką masz grupę krwi. Bo ja chciałbym aby wampir przeżył, ten co niby uwierzył i się wyłączył bo nadzieja. Może twoja krew go uratuje:))tylko bez alkoholu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania