Rana wciąż mi krwawi
Mam dzisiaj białą sukienkę na sobie.
Leżę na poduszkach ,
na moim starym,cichym balkonie.
Rozpływam się w tęsknocie,
gdy czułam się kiedyś chciana.
Topie się w zimnym błocie,
jego obietnicami zalana .
Skrzywdzona wielokrotnie,
więc nie do pokonania .
Więcej niczego nie potnie,
nie jej ciało do sprzedania.
Więcej już nikt jej nie dotknie,
za bardzo zahartowana .
W trybie przetrwania ,
uciekając od kochania
biegła w dół do samego rana
dopóki nie zagoiła się ta z intencją
wyrządzona
samej sobie
Krwawa rana
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania