Rana wciąż mi krwawi

Mam dzisiaj białą sukienkę na sobie.

Leżę na poduszkach ,

na moim starym,cichym balkonie.

Rozpływam się w tęsknocie,

gdy czułam się kiedyś chciana.

Topie się w zimnym błocie,

jego obietnicami zalana .

Skrzywdzona wielokrotnie,

więc nie do pokonania .

Więcej niczego nie potnie,

nie jej ciało do sprzedania.

Więcej już nikt jej nie dotknie,

za bardzo zahartowana .

W trybie przetrwania ,

uciekając od kochania

biegła w dół do samego rana

dopóki nie zagoiła się ta z intencją

wyrządzona

samej sobie

 

Krwawa rana

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Hubert Marianowicz 2 tygodnie temu
    Poruszający do głębi i ciekawy tekst. Dobrze się czyta! Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania