Ranna zorza
W ciszy oprócz muzyki,
Tęsknota znajduje swoją przestrzeń.
Fiołkowym spojrzeniem,
Różanym płatkiem,
Świetlikiem na granatowym niebie .
Dzbanuszkiem łzą namalowanym.
Tym śnieżnobiałym przebiśniegiem.
I nawet burakiem w but słomą skreślonym.
Przychodzi wychodzi i wraca
Ubrana w sukienkę po kolana .
Woda kapie kap kap ,na tej trawie zroszonej i na niej też... przyjmuje ,dotyka i oswaja czas . Jak dobra przyjaciółka, pod gruszą w zimowy czas.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania