Ranna zorza

W ciszy oprócz muzyki,

Tęsknota znajduje swoją przestrzeń.

Fiołkowym spojrzeniem,

Różanym płatkiem,

Świetlikiem na granatowym niebie .

Dzbanuszkiem łzą namalowanym.

Tym śnieżnobiałym przebiśniegiem.

I nawet burakiem w but słomą skreślonym.

Przychodzi wychodzi i wraca

Ubrana w sukienkę po kolana .

Woda kapie kap kap ,na tej trawie zroszonej i na niej też... przyjmuje ,dotyka i oswaja czas . Jak dobra przyjaciółka, pod gruszą w zimowy czas.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania