Rany

Chciałbym opowiedzieć coś o zmarłych

i co czuję do marmurowych krzyży,

przytwierdzonych do ziemi

kręcącej się w kółko, bez przerwy,

przyobleczonych w majestat stworzenia i zagłady.

Ktoś taki jak ja mówi: nie rozumiem tego.

Przychodzę na cmentarz ludzkich sumień,

by je poruszyć i wskrzesić,

choć prawie nigdy mi się nie udaje.

Inni odwiedzają groby z innych powodów –

rozbite rodziny łączące się we wspólnej modlitwie,

aby ci, których pożegnali, nigdy nie wrócili,

aby ci, których pochowali, nigdy nie wrócili.

Upewnij się,

że wszyscy bliscy ci zmarli są martwi

i blisko ciebie nie chowają urazy.

Nie depcz kości na trawnikach ufności.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania