Rany
Chciałbym opowiedzieć coś o zmarłych
i co czuję do marmurowych krzyży,
przytwierdzonych do ziemi
kręcącej się w kółko, bez przerwy,
przyobleczonych w majestat stworzenia i zagłady.
Ktoś taki jak ja mówi: nie rozumiem tego.
Przychodzę na cmentarz ludzkich sumień,
by je poruszyć i wskrzesić,
choć prawie nigdy mi się nie udaje.
Inni odwiedzają groby z innych powodów –
rozbite rodziny łączące się we wspólnej modlitwie,
aby ci, których pożegnali, nigdy nie wrócili,
aby ci, których pochowali, nigdy nie wrócili.
Upewnij się,
że wszyscy bliscy ci zmarli są martwi
i blisko ciebie nie chowają urazy.
Nie depcz kości na trawnikach ufności.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania