Rap... No bo jak!
Bo rap jest o tym, ile bólu mogłeś dostać.
Kto miał bardziej przejebane, ten nie może z tyłu zostać.
Wybacz.
To rap o tym, kto miał bardziej przejebane, leżał niżej, cierpiał szczerzej, no i nie mógł życiu sprostać.
Teraz śmiało!
Dla tych wszystkich, których mijam na ulicy;
grubej Baśce z pośredniaka i Aleksa z willi, co się pyszni. Słuchaj.
Ja mam bardziej przejebane, ja nie mogę nikim zostać. Kumasz?
Poużalam się tym stanem, ruszę całe blokowiska!
Będę Django skurwysynem Robin Hoodem i rekinem, bo nie boje się już żylet. Teraz prosta.
Bywaj!
Komentarze (8)
"Ja mam bardziej przejebane, ja nie mogę nikim zostać. Kumasz?" - tak, myślę, że tak.
To dobry tekst, który płynie i niesie w sobie coś więcej. Końcówka świetna :)
Nie taki zamysł był.
To przepraszam xD
coś sobie podopowiadałam najwyraźniej, czasami tak mam.
Roma po lekturze utworów '' Werki'' naszła mnie ta uszczypliwa przyśpiewka. Czysty sarkazm
Jakoś ten rap mi nie leży.
A O CZYM jest rap? Zwłaszcza młodych zbuntowanych gówniarzy, wiem nie każdy kawałek. ale jednak wiele z nich
Leży mi stylistycznie, sztampa rapowa nie bardzo, ale to odbiega, to tak.
Mam jakąś szczątkową wyobraźnie muzyczną, gdyż trochę macałem instrumenty - więc - tego...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania