Raz jeszcze

Podniesiesz się,

uniesiesz..

Nad źrodła zawodu

Nad słowa goryczy.

Nad rzeki niepowodzeń,

Uniesiesz..

Skrawki ziemi opadną z kolan,

Fale zwątpienia horyzont wygładzi.

Podniesiesz raz jeszcze.

Wszystkie te noce już minęły.

Żadna nie powróci.

Wygasłe pochodnie ogień pochłonie.

Nad wszystko, ponad wszystkich.

Uniesiesz wysoko.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania