Raża
Z kwiatu miasta słoneczne i wonne nektary
Zbieram, pszczoła genialna, do poezji czary...
Światła włócznia pachnąca na wskróś mnie przeraża!
Przerażony jak szyba. Blask blaskiem zaraża.
I już nie ma ni pszczoły, ni kwiatu poezji,
Tylko miasto słoneczne. Ja niczym muezzin
Wspięty na minarety ducha – ten wyraża
Znak na nieba wysoczu, co prawdą poraża!
Zbytnią prawdą rażeni nic nie wiedzą, tańczą.
W skórę wiatru odziani, żywiąc się szarańczą...
Kto się światłu poddaje, światłu się naraża!
Lecz już mija południe, ja wnet się odrażam,
I do wiersza zasiadam, pod szumiącym blokiem,
Jak pod lipą warowną. Pod jej czułym okiem...
Wypij kielich poezji, nie obraża niech cię
Wygląd dziki poety – to bóg wraża weń się.
Komentarze (9)
Fajne, najbardziej ostatnia zwrotka z tym szumiącym blokiem i dzikim wyglądem. M>
Dzięki Marku. W moim bloku mieszkał znany poeta. Czasem spał pijany w kałuży. Pewnie nikt nie wiedział z mieszkańców, że to poeta, i to dobry. Na moim osiedlu jest też pan, który rozmawia z blokami, ale tylko o Nim słyszałem...
Pozdrawiam ?
Za treść i niebanalne rymy?
Pozdrawiam?
Chyba tylko poezji-muezzin jest niebanalne, zresztą nie znam się na tym ?
Dziękuję i pozdrawiam ?
Każdy gdzieś znajduje natchnienie.
Ciesz się, że jesteś w stanie określić źródło.
Ja kompletnie nie wiem skąd do mnie przychodzą pomysły, napadają mnie i piszę.
Nie udało mi się jeszcze wychwycić co je inicjuje.
Pozdrawiam.
To też fajnie. Tak jakby ktoś z nieba Ci je zsyłał. Ja rzeczywiście dokładnie wiem skąd pomysł, za to nieraz zaskakuje mnie, co z tego wychodzi.
Pozdrawiam ?
Fajnie, owszem. Istnieje jednak pewne ryzyko, obawa bardziej, że jest to pudełko z ograniczoną liczbą lentylek i prędzej czy później się wyprztykam chyba, że wychwycę odpowiedni bodziec i uda mi się go symulować.
„Przerażony jak szyba. Blask blaskiem zaraża."? Można rozmarzyć się na dziko w szumie blokowiska. Wiersz przedni.?
Dziękuję ?
Szum blokowiska, tak ?
Pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania