Razem
Rzekłbyś, szczególnie dobrana para;
razem jak Kajus i Kaja.
Dziarsko przed ołtarz, w podróż poślubną
za ręce. Flesze błyskają.
Potem, wciąż wspólnie, choć naprzeciwko
rzucają twarde dowody.
Na sali rozpraw znów oko w oko -
razem - żądają rozwodu.
Znosili społem dole, niedole.
A życie dawało w pięty!
Dzisiaj też znoszą... małżeńską wspólność.
On wręcza jej alimenty
Ona mu w zamian wniosek o podział
(bo przecież wiele łączyło).
Majątek wzrastał i rosły dzieci...
Kurczyła się tylko miłość.
Bywało: sądził, ona sądziła,
że razem na stare lata
na ławce w parku, na zdrowie ziółka...
Sączą dziś smak adwokata
Komentarze (16)
ponure czarno hmure :)
Życie...
malkontenci potępiam was ☝️
Ja też! ;)
realistycznie, ku przestrodze, zgrabnie i w pełni. 5.
pozdrawiam serdecznie
Bardzo mi miło. Dziękuję
Genialne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziękuję bardzo
Bardzo fajne. Z lekkością, a przecież to ciężki temat. I to zrobione w taki sposób by go nie strywializować.
Ciężkie tematy trzeba lekko, by nie przytłoczyć. Dziękuję bardzo.
'Ona mu w zamian wniosek o podział
(bo przecież wiele łączyło).
Majątek wzrastał i rosły dzieci...
Kurczyła się tylko miłość.'
Bardzo mi się podobuje ta strofka, bardzo dobry warsztat ¬‿¬
Dzięki, Szpilka. Napisałam to w 2013.
meczące ale bardzo fajny kontent
Fajnie, że fajnie męczące;)
świetnie i lekko napisane choć ciężki i ważny temat.
Dzięki bardzo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania