Razem

Rzekłbyś, szczególnie dobrana para;

razem jak Kajus i Kaja.

Dziarsko przed ołtarz, w podróż poślubną

za ręce. Flesze błyskają.

 

Potem, wciąż wspólnie, choć naprzeciwko

rzucają twarde dowody.

Na sali rozpraw znów oko w oko -

razem - żądają rozwodu.

 

Znosili społem dole, niedole.

A życie dawało w pięty!

Dzisiaj też znoszą... małżeńską wspólność.

On wręcza jej alimenty

 

Ona mu w zamian wniosek o podział

(bo przecież wiele łączyło).

Majątek wzrastał i rosły dzieci...

Kurczyła się tylko miłość.

 

Bywało: sądził, ona sądziła,

że razem na stare lata

na ławce w parku, na zdrowie ziółka...

Sączą dziś smak adwokata

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania