Rdza

przeglądasz się we mnie

kilka razy dziennie

 

zostawiasz smugi

cieni palców

dymu z papierosów

 

oddechy

obrysowane konturem ust

na wysokości mojego czoła

 

szukasz wolnych przestrzeni

w nich widzisz siebie

takiego jakim cię pamiętam

 

umyjesz mnie

wodą z octem

przetrzesz niedbale

pozornie jest dobrze

niech inni też zobaczą

 

we wrażliwych brzegach osadza się wilgoć

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • andrew24 dwa lata temu

    ...
    przez odwrotną stronę lustra
    zacieki i rdza pokazują
    zniekształcone
    obrazy jutra
    ...
    Pozdrawiam serdecznie 5*
    Miłego dnia

  • Roma dwa lata temu

    ślicznie
    również pozdrawiam i dziękuję:)

  • Dekaos Dondi dwa lata temu

    Roma↔Można by rzec, że umysł i odczucia, między odbiciem, a realem usadowione. Gdzieś "po środku"
    I tylko we "wrażliwych brzegach osadza się wilgoć"→a zaś→rdza→co paradoksalnie, może najbardziej prawdziwie człowieka określać:)↔Pozdrawiam🙂

  • Roma dwa lata temu

    Bardzo ciekawa interpretacja i bardzo mi się podoba. Dziękuję i pozdrawiam ;)

  • Staś dwa lata temu

    Ten konflikt jest zawsze tak samo zabawny. Z jednej strony podnieca nas wolność i mnogość możliwości, gdy chowamy się za maskami. Z drugiej, chcielibyśmy by ekshibicjonistyczne myśli nie wywoływały społecznego buntu, a przekaz był pozbawiony wstydu.
    Najzabawniejsze jest w tym to, że wszystko istnieje dopóki trwa tajemnica. Gdy maska opada i wszystko staje się jasne, czar pryska (i jej podniecenie również).

  • Roma dwa lata temu

    Tacy fajni... taki niedokońcaon i taka niedokońcaona.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania