Rdza życia
Ostre skrzydła kruka czernią obciążone
Ponad perłowym horyzontem krwią splamione
Przecinają obłok nadzieją skażony
Krople cierpienia jak grobu medaliony
Zastygły wszelkie granice intymności
Grzech na czole wpisany jako znamię kości
To co było prawdą teraz snu mgłą rozmyte
Bez niej życie przez brutalną rdzę spożyte
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania