rdzawą klamrą
zadrżały kwiaty wiśni
cichym wzrostem bieli
na wietrze lekkim
kołyszą się i płyną
poranną rosę chcą zrzucić -
każdy płatek drga
jak trącona dłonią struna
dalej;
rdzawą klamrą spięty ogród
drżąc od słońca
wszystko wznosi się i pręży
by potem całe południem zalane
utonąć
Komentarze (6)
Ładny opis.
Piękne to :)
infantylny opis wprost. Gdzie poezja?
Elegancko i sentymentalnie. :-)
Zgadzam się z Neurotykiem, brakuje czegoś a opis aż gryzie w oczy. Bądź co bądź jednak na plus.
Ładny opis, ale czegoś zabrakło, żebym mogła to poczuć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania