rdzawy
los z nim grał i on grał jak uliczny kieszonkowiec.
wyciągał rękę
po nieswoje. swoje trzymał na później,
do kiedyś, gdy wyschną kałuże.
tymczasem łapczywie łykał brud.
pozwalał, by przywarł
do znoszonej marynarki.
los z nim grał i on grał jak uliczny kieszonkowiec.
wyciągał rękę
po nieswoje. swoje trzymał na później,
do kiedyś, gdy wyschną kałuże.
tymczasem łapczywie łykał brud.
pozwalał, by przywarł
do znoszonej marynarki.
Komentarze (1)
"do kiedyś, gdy wyschną kałuże' - bardzo ładny obraz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania