"- To jeszcze niestety nic nie dowodzi. " - się zastanawiam czy nie: niczego. "To jeszcze niczego nie dowodzi" Hmmm.
"- Grzeczna dziewczynka - uśmiech tym razem wydawał się bardziej lubieżny. Nie ukrywam, że trochę zrobiło mi się przez to nie dobrze. " - Uśmiech (wtrącenie nie odnosi się bezpośrednio do mowy)
Z uśmiechem, zawadiacko, brawurowo.
Nieco (być może) przerysowane, ale kupuję to takie, jakie jest.
Komentarze (4)
Lubię to opowiadanie, Z każdą częścią bardziej.
Bardzo fajnie poszło. Byłam ciekawa jak rozwinie się sytuacja z tym... hm.. "całusem".
Dobrze skrojony tekst :) Podobało mi się :)
"- To jeszcze niestety nic nie dowodzi. " - się zastanawiam czy nie: niczego. "To jeszcze niczego nie dowodzi" Hmmm.
"- Grzeczna dziewczynka - uśmiech tym razem wydawał się bardziej lubieżny. Nie ukrywam, że trochę zrobiło mi się przez to nie dobrze. " - Uśmiech (wtrącenie nie odnosi się bezpośrednio do mowy)
Z uśmiechem, zawadiacko, brawurowo.
Nieco (być może) przerysowane, ale kupuję to takie, jakie jest.
Jedno słowo-kwintesencja: ślimak. To tyle. 5, zadzieram kiecę i lecę dalej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania