Niezle. Cos mi to przypomina... Poczatkowo chciałem zaznaczyć, że
"- To pokazuj.
- Pokazywałem jak byłem mały, teraz to się wstydzę. " ten fragment jest suchy i marny, ale tym razem se daruję. Jest, ale może w taki trochę klimat się to wpasowuje, że suche gadki są nie są przeszkodą. Zacznę od początku i Ci powiem.
Ok, czuc klimat i smrodek postapo. Póki co poprawnie, trochę podchodzi pod Czarną Kompanię, tom pierwszy. Trochę pod re całe Zony. Czytałem kiedyś już cos podobnego u Pilipiuka lub Grzedowicza, chyba. Albo może to był Ziemiański...?
Dla mnie całkiem fajne. Lekkie i nie zepsute wydumanymi przemyśleniami. W erze doszykiwania się wszystkiego w czymś, coś lekkie o delikatnym nurcie jest odbierane jako niedopracowane czy infantylne lub zbyt mało zawoalowana.
Jesteśmy ofiarami własnych wydumań, bo to naprawdę jest spoko.
Nasze nastawienia, rozczeniowość, ciągła "porównawczość", tu czasem jest lipa.
Dla mnie, nawet jeśli gdzieś tli się naiwność, to ją kupuję, bo jest stała. Nie jest sinusoidą, zbiorem wahań. Tekst nie udaje czegoś czym nie jest. Skoro więc spodobała mi się pierwsza, druga, następna cześć, w myśl konsekwencji, podoba mi się i ta.
Dobra robota.
Komentarze (23)
Niezle. Cos mi to przypomina... Poczatkowo chciałem zaznaczyć, że
"- To pokazuj.
- Pokazywałem jak byłem mały, teraz to się wstydzę. " ten fragment jest suchy i marny, ale tym razem se daruję. Jest, ale może w taki trochę klimat się to wpasowuje, że suche gadki są nie są przeszkodą. Zacznę od początku i Ci powiem.
Ok, czuc klimat i smrodek postapo. Póki co poprawnie, trochę podchodzi pod Czarną Kompanię, tom pierwszy. Trochę pod re całe Zony. Czytałem kiedyś już cos podobnego u Pilipiuka lub Grzedowicza, chyba. Albo może to był Ziemiański...?
Okropny ło, tu
Okropny - skalking geneza. Najczystsza forma.
Canulas czy jak siebie, to tez stslking?
Okropny - ociekający złotem
Canulas okropny ociekajacy zlotem, czy ociekajacy zlotem stalking?
Okropny - Ty to kurwa musisz mieć kropkę nawet na końcu pochwały. Paszed spać!
Canulas kurwa, nie dogadasz się z typem, no
Tak dokładnie ... Mnie też to się wydaje znajome , tylko nie wiem skąd !!!
Fajna część, lecę dalej :)
Dla mnie całkiem fajne. Lekkie i nie zepsute wydumanymi przemyśleniami. W erze doszykiwania się wszystkiego w czymś, coś lekkie o delikatnym nurcie jest odbierane jako niedopracowane czy infantylne lub zbyt mało zawoalowana.
Jesteśmy ofiarami własnych wydumań, bo to naprawdę jest spoko.
Nasze nastawienia, rozczeniowość, ciągła "porównawczość", tu czasem jest lipa.
Dla mnie, nawet jeśli gdzieś tli się naiwność, to ją kupuję, bo jest stała. Nie jest sinusoidą, zbiorem wahań. Tekst nie udaje czegoś czym nie jest. Skoro więc spodobała mi się pierwsza, druga, następna cześć, w myśl konsekwencji, podoba mi się i ta.
Dobra robota.
(sorry za błędy - mój tel, to chuj)
Uwielbiam twoje ściany tekstu. Błędy nie są widoczne. Dzięki.
Cyber.Wiedźma , ale tu byłaś jeszcze grzeczna, Cyber. Jak się uroczo krępowałaś. Haha, jakie piękne.
Canulas, oj przestań. Nie wrócę do bycia pizdowatą.
Cyber.Wiedźma taką cię zawszeć będę nosił w sercu...
Okropny, a obecną mnie gdzie będziesz nosił?
Cyber.Wiedźma , spoko, ale to miłe. Takie niewinne początki. Śliczne :)
Cyber.Wiedźma na rękach?
Okropny, Ooooo... A potem mnie zrzucisz z wieżowca, nie?
Canulas, oj już cicho.
Przeczytane, jadym dalyj.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania