Redpill (2022) Adam Kaczorowski

Pewien moment połączył dwie osoby

Dla nowej znajomości znalazło się wiele swobody

 

Zanim mrok się zjawił, siedzieli już blisko

Faktów o sobie nie szczędzili, mówili wszystko

 

Później przyszły tygodnie, za nimi miesiące

Nad nowym związkiem zaświeciło słońce

 

Mimo swoich przeżyć, bagażu przeszłości co mieli

Postanowili spróbować – tego właśnie chcieli

 

On całą siłę, by ją zadowolić przelewał

Dla niej było zbyt mało – myślał że już przegrał

 

Kolejnymi dniami poświęcał ciągle dla niej siebie

W końcu pomyślał – czy to właśnie tego chcę?

Nie wiem

 

Jest prastare prawo, nigdy się nie myli

Ci co Betą teraz, kiedyś Alfą byli

 

Prawo to codziennie sprawdzają atencyjne dusze

Dzisiaj rządzisz, ruc**sz, a jutro dla Niej jesteś pluszem

 

Wracając do historii, której koniec już bliski

Tracąc szacunek do chłopaka z innym poszła Ona w uściski

(Jak się szybko zaczęło, tak już było po wszystkim)

 

On ten kochający, do dziś chwile wspomina

Ona już daleko z dnia na dzień zapomina

 

Morałem tej opowieści, jest zdanie krótkie jedno

Nie pokocha Cię żadna tak jakbyś pragnął

Uwierz w te słowa, oto całe sedno

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Pobóg Welebor 3 miesiące temu
    Właśnie, wszyscy pragną być kochani, a nie kochać.
    A za tym kryje się potrzeba akceptacji.
    Mówisz, że żadna nas nie zaakceptuje w pełni, oprócz matki. Prawda to.
    Pozdrawiam 🙂
  • AdamKaczorowski 3 miesiące temu
    Przemawia do Ciebie taki koncept?
    Pozdrawiam
  • Pobóg Welebor 3 miesiące temu
    Gdy ktoś oddaje się cały drugiej osobie i zapomina o sobie, staje się podobno mniej dla tej drugiej osoby ciekawy... Poświęcał dla niej siebie i w końcu spytał, czy tego właśnie chcę? To do mnie przemawia bardzo.
    Pozdrawiam 🙂
  • AdamKaczorowski miesiąc temu
    Pobóg Welebor Dziękuję za czas 👏
  • Cicho_sza 3 miesiące temu
    Ja tam myślę, że trochę generalizujesz. Motyle w brzuchu nie trwają wiecznie, wcześniej czy później zdychają z głodu jeśli ich nie dokarmiamy. Są tacy, co odchodzą właśnie w tym momencie. Gdy mija pierwsza fala zachwytu i ciekawości. Akceptacja to nie jest bycie ślepym na to, co nas uwiera w relacji. Najgorsze co może powiedzieć partner/partnerka to: Już taka/taki jestem. Deal with it!
    Matka zawsze akceptuje z całym dobrodziejstwem inwentarza? Pewnie tak, ale czy nie robi tym krzywdy swojemu dziecku i nie wypacza obrazu jego samego? Mądra matka powinna widzieć wady i uświadamiać je, bo dorosłe dziecko żyjące w przeświadczeniu, że jest idealne, wszystko robi jak należy, może doznać szoku wchodząc w relację, w której nagle przestaje być mentalnie głaskane 😂
  • AdamKaczorowski 3 miesiące temu
    Dziękuję za komentarz. Przekazuję jedynie pewien koncept. W końcu "narrator" to nie autor. Prawda? 😅
  • Cicho_sza 3 miesiące temu
    AdamKaczorowski prawda, przecież odnosiłam się do peela 😉 bo w zasadzie jest to męska perspektywa ( sądząc po tytule).
  • Dominik Wald 2 miesiące temu
    "jutro dla Niej jesteś pluszem" - haha, genialne. PLUSZ. CZŁOWIEK PLUSZ. Nowy motyw. Fajnie, że poruszasz tą tematykę, przedstawiając ją w sposób brutalny i prawdziwy. Prawda zawsze jest lepsza niż kłamstwo. 5/5
  • AdamKaczorowski miesiąc temu
    Plusz sugeruje miękkość i elastyczność, ale tez możliwość szybkiego zniszczenia go. Dokładnie tak jak mężczyźni w relacjach, o których mowa w wierszu. Dziękuję 👏

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania