Reedycja
"Są choroby, w których wszystkie sprężyny naszej istoty fizycznej wydają się jakby połamane, energie unicestwione, muskuły zwiotczałe, kości rozmiękłe jak ciało, a ciało płynne jak woda."
Guy de Maupassant "Horla"
wieczór. przestrzeń z ukrytą treścią. domyślne teksty
puchną na kartkach notatników oprawionych
w zmarszczki, tatuaże (najwięcej, paradoksalnie,
zdaje się być zapisane na świeżej i czystej skórze).
usychają dęby pamięci, całe gaje oliwne
ginę, ciągle i ciągle przejeżdżany przez buggy
(żenada, nawet nie całkiem samochód,
spawanidło z żółtych rurek,
w dodatku z silnikiem od zaporożca).
próbuję sobie wyobrazić, że ściskam ściany
jak gąbkę. płynie gęsty, mało słodki miód
(ha, ha - zabawne to, jak powtórny atak na WTC,
karambol na autostradzie,
albo niemowlę w konwulsjach!)
to znowu rodzi się myśl, łagodna
kojąca wszelkie na przekór, na złość
że maleńki pieprzyk na przedramieniu
zmieni się w... nie, nie w raka
w ziejącą wyrwę. kosmiczną. i pochłonie
świat, ten mój, osobisty, klateczkę, która rozsypie
się w niewidzialny proch, gdy tylko z niej wyjdę
przesuwam po nim opuszkiem palca wskazującego.
nie wyczuwam drgań, gorąca,
ani jednego słowa.
Komentarze (2)
Zapraszamy do wzięcia udziału w Konkursie LBnRymy.
Tematy to:
- WKACJE
- BEZLUDNA WYSPA
Piszemy do 20 lipca do północy!
Liczymy na ciebie!!!
Literkowa
Ależ świetne. Dobrze wyglądałoby to też na jakiejś scenie kameralnej. Bo ten wiersz jest jak minimonodram.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania