refleks
chrzciciel krwawi
woda obmywa stopy
rozcieńcza czerwień
cienie udają wolność
dopokąd tafla odbija światło
druga strona kusi
przyjaciele ubrani w całuny
odpoczywają oparci o fale
jestem tutaj jeszcze
rzeka nie zabierze mnie do domu
słowa są tak puste
jak brak światła w słońcu
może uda się znowu odbić
od ostatnich nici
dalej jest tylko droga
to i tak zbyt wiele
Komentarze (4)
Znów to muszę: jeśli Ty nie wierzysz, to nikt nie wierzy. Andrzej nikt ani ja.
Ani nikt ani ja. Słownik.
hm...wiara, tak bardzo własna jak każdy człowiek, całkowicie nieubieralna w słowa
Jacom JacaM tak. Wiem. Pozdrawiam wątpiący wątpiącego. Dobra i pokoju Ci.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania