Reflektory wersja2

światło odbiło się ode mnie

cienie wyrosły, potężne, nade mnie

patrząc tak z góry, narodziły chmury

i w taki sposób świat,

został zamalowany na bury

a w oddali jakieś gbury

patrzą się i grzech popełniają wtóry

stają ze światłem, u podnóża góry.

świat prawdziwy, jest który?

 

reflektorów blaski rozbierają kaptury

cienie przymierzają koronę na tury

wchodzą w ciało jakby zdawały matury

dzielą je tylko lat mury

stanąć mam nie wiem za którym,

więc stoję, i buduję nowe mury

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • kigja 2 miesiące temu

    Jedynkowicz spać nie może!
    No, co za łotr!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania