REFORMA
Przeptaszenie stało się ciałem. Na dzień dzisiejszy jest nas dziesięć, no, może dwadzieścia miliardów z hakiem i całym pogłowiem obijamy się na drzewach. Natomiast na dzień wczorajszy było nas, średnio licząc, ze dwa razy mniej.
Poprzednio nie mogliśmy swobodnie drzeć mordy, bo każde z nas miało swoją prywatną gałąź z podsłuchem przebranym za świadka nieistniejących wydarzeń. Wiadomą rzeczą jest, że im wcześniej zaczyna się donosić, tym prędzej można wywrzeszczeć większą substancję odpoczynkową i że takiego świadka przenoszą aż pod koronę drzewa, gdzie przewidziano dla kapusiów godziwsze metraże, znośne warunki, istne raje.
Z czasem i dla nich wprowadzono szlaban na kłapanie dziobem. Kto został przyłapany na lamentowaniu bez zezwolenia i pytlował na dziko, ten tracił prawo do zasiedlania konara i z punktu dostawał skierowanie do bajora na zadupiu. Niewielu więc było chętnych do nielegalnego kręcenia dziobem; ten, co pomstował po cichu, zostawał odgórnie doceniony i mógł dopraszać się podciągnięcia pod ulgowy przepis gwarantujący możliwość zasiedlenia całego drzewa.
Wtedy wywyższał się na swojej powierzchni, puszył się, szarogęsił i kokosił ze swoją metrażową pomyślnością, aż wszystkich przestrzennie upośledzonych za mocno kłuło to w oczy i nie było wyjścia: musieliśmy przywołać go do porządku i, dla przykładu, zdzielić go w cztery litery, by nabył ogłady.
A cały ten galimatias z zagęszczeniem powstał z powodu wron; wrony od zamierzchłych czasów żyły w opozycji do logiki:
1.
opowiadały się za kontrolowanym znoszeniem jaj,
2.
postanowiły zająć się nauczaniem śpiewu.
Komentarze (4)
jedna z nich przyjęła login nerwinka
Mały pedałku, pamiętaj nie masz wyłączności na obrażanie.
Zdeklarowany cwelu, to, co niemoto określarz obrażaniem, jest opisem stanu faktycznego.
Grain Hahaha... mały pedałku, co ty nie powiesz, jak tam ósme piętro ponoć wymiatasz, wszyscy się zachwycają twoimi dziełami.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania