Reinkarnacja [Prolog]
Słyszałam płacz... Bałam się, że on tego nie wytrzyma... Bałam się, że mogę go stracić... Bałam się, że zostanę tutaj sama... Nie chce być druga, ani nawet ostatnia... Kochałam go jak brata, którego tutaj nigdy nie miałam... Kochałam go, jak jedynego przyjaciela... Nie chce znowu zostać sama! Czemu nie miałam odwagi tam wejść i im powiedzieć, że nie on to zrobił, tylko że byłam to ja?! Siedziałam przed drzwiami w kałuży własnej krwi, czekając aż wyjdzie i powie, że wszystko jest dobrze... Z każdą sekundą ból, który sama sobie zadawałam był coraz silniejszy... Lewa ręka we krwi, w prawej zaś żyletka... To on zawsze mnie pocieszał w trudnych chwilach, to on dawał mi siłę i wsparcie, to on mnie motywował, żeby nigdy się nie poddawać, więc czemu mamy oboje teraz zginąć?! Gdy on zginie, to i ja tego nie przeżyje, albo oni mnie też zabiją, albo sama to zrobię... Słyszałam krzyki... Nie mogłam dalej tak bezczynnie siedzieć, tnąc się! Wstałam, chwyciłam za klamkę, lekko ją przechyliłam, popchnęłam drzwi i... Weszłam do pokoju... To co zobaczyłam było najgorsze co kiedykolwiek widziałam...Wzięłam pistolet z ziemi... Przyłożyłam sobie do głowy i...
-Maya, nie rób tego!- słyszałam głos przyjaciela.
-To byłam ja...-powiedziałam z łzami w oczach.
-Wiemy to-powiedział tajemniczy głos za mną.
Byłam zszokowana... Przyłożył mi nóż do gardła...
-Ostatnie życzenie?
-Chce go ostatni raz przytulić... Chociaż tyle...-wyszeptałam
Nic nie mówiąc wypuścił mnie. Przytuliłam go, chwyciłam za rękę i... Wybiegłam z nim z pokoju...
-Co ty robisz?!-spytał się.
-Uciekam z tobą-powiedziałam ze spokojem.
Wybiegliśmy z ośrodka.
-Oni nas zabiją!-powiedział zszokowany.
-Wiesz co jest po życiu?-spytałam.
-Niebo lub piekło?-odpowiedział.
-Reinkarnacja...
Komentarze (1)
Zapis dialogów. Brakuje spacji po wtrąceniach. Poza tym, trochę zbyt dokładnie. Zbyt nadbydowujesz.
Jak tu:
"-Co ty robisz?!-spytał się.
-Uciekam z tobą-powiedziałam ze spokojem."
spytał - w zupełności by wystarczyło.
Np.
- Co ty robisz?! - spytał.
- Uciekam z tobą - odparłam ze spokojem.
No tak... Część narracyjna jeszcze się w miarę broni. Dialogi jednak należałoby przebudować.
Pozdroxix
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania