rem

tej nocy było smutno mi,

bo nie było nic zupełnie nic,

więc jak tak trwać,

bez niczego,

tak właśnie było,

i stałem się kimś innym,

kimś innym nie sobą,

pogrążony w smutku,

chowam swój karabin,

nie zabije cię,

ale zmiażdżę twój umysł na pył,

w zupełną nicość,

obrócę cały świat,

każdego dnia wołam o pomoc,

ale ty nie słyszysz,

bo jesteś głucha i tępa,

każdej nocy brudne myśli,

krążą po głowie,

co ja wybiorę,

gdy stanie przede mną bóg,

i powie gdzie chcesz iść,

to tylko głupi sen,

zgubiłem się w nim,

straciłem wiarę,

w to że będzie lżej,

że odnajdę swą drogę,

odchodzę w cień,'

i biegnę do ciebie biegnę,

stań na chwile,

i wybierz mnie,

wybierz mnie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania