Reminiscencja

Kiedy od­kry­jesz wszyst­kie po­kła­dy zła – roz­bły­śnie

pur­pu­ro­wy księ­życ. Ciem­no­ści wy­czu­lą zmy­sły.

Do­ty­kiem próż­ni wy­peł­ni się chwi­la. Za­mknij oczy,

po­czuj pra­gnie­nie. Tę­sk­no­ta za mi­nio­nym, czuły gest

zna­le­zio­ny na to­rach.

 

Wiele po­cią­gów, jesz­cze wię­cej pust­ki. Na bocz­ni­cach

nie­do­po­wie­dze­nia, nieme oskar­że­nie o bez­czyn­ność.

Wil­cza twarz, wy­dra­pa­ne pa­zu­rem imię. Nie wiem,

czy stać cię na moje dło­nie. Sce­ne­ria jak z filmu.

W tle bulaj okrę­to­wy,

 

świa­tło zza ple­ców i cie­ka­wość wplą­ta­na w strach.

Wy­cią­gnię­ta po jał­muż­nę ręka – po­wol­ne umie­ra­nie.

Co­dzien­nie za­kła­da­na smycz nie spra­wia kło­po­tów.

Od­li­czo­na dawka brudu. Je­ste­śmy tacy sami.

Iry­tu­ją­co sy­ci.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • laura123 27.02.2021
    Ten mi się nie podoba. Jedynie ostatnie wersy dobre.
  • absynt 27.02.2021
    Trudno, o gustach się nie dyskutuje:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania