Reminiscencja.1.08.2018 [napisałam...]
Mogłam być:
łączniczką, sanitariuszką, lekarką, dziennikarką,
domową gospodynią
przy powstańczej kuchni
Byłam
solidarną Mrówką
Mogę być
tą, która powie:
O jakże słodko umierać za Ojczyznę...
Oby
nie w fekaliach
lewackich katowni
z przestrzeloną potylicą
przez tego, kto
zbierając szczękę
skrzeczy:
Ko-ko-ko Ko-ko-konssstttyyytucja, - aaa... -aaa
P.S. Niby jak oraz skąd mogłam przewidzieć, że w chwili obecnej stanę po stronie tej oprotestowanej przeze mnie w referendum Konstytucji?
A Historia śmieje mi się w nos....
Komentarze (3)
Żeby przejść przez fekalia ubeckich katowni nie trzeba było zaraz być żołnierzem Ak, czy jakimkolwiek konspiratorem. Tak oceniam, że około połowy ofiar, może nawet więcej nie miało nic wspólnego z jakąkolwiek konspiracją, czy podziemiem. Po prostu za takich zostali uznani, albo aresztowani zupełnie przypadkowo.
Zresztą w niemieckich katowniach było podobnie. Zginęło kilka milionów Polaków (nie licząc Żydów) praktycznie za niewinność, bo się z jakiegoś względu nie spodobali mordercom.
Reminiscencja ważna sprawa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania