Deleted Autor: Soyannah Czytano 454 razy Data dodania: 17.10.2015
Średnia ocena: 4.0 Głosów: 1
Zaloguj się, aby ocenić4
Komentarze (1)
Anonim18.10.2015
"Ogólnie meble były takie, jak u całe reszty" - całej
"Dziewięć, albo dziesięć. " - bez przecinka
"Skupiłem całą swoją siłę na tym(przecinek)by coś powiedzieć i z trudem udało mi się wydobyć z siebie jedno słowo"
"Posłałem chłopcowi smutne spojrzenie" - chłopakowi
"Musiała to chyba zauważyć Felicia, bo ona zaczęła(przecinek) zamiast niego kontynuować."
"Zamiast tego założyłem słuchawki(przecinek) włączyłem swojego ipoda"
"Ten odpowiedział mi pytającym, chłodnym spojrzeniem i od razu zrozumiałem(przecinek) o co chodzi."
"Po chwili grupa, chyba naszych opiekunów" - bez przecinka
"W sumie, ten magazyn gejowski to dowód," - bez pierwszego przecinka
"wyszła na korytarz(przecinek) wykonując ruch ręką, który sugerował nam udanie się za nią, tak więc zrobiłem"
"żeby z niej skorzystać (przecinek) potrzebna jest specjalna karta."
"W sumie, nie zdziwiłbym się. " - bez przecinka
"zobaczyłem po prawej drzwi(przecinek) na których znajdowała się plakietka z napisem DYREKTOR"
"No, jak biuro każdego szefa jakiejś dużej firmy." - bez przecinka po "no"
"Aż do teraz, gdy pojawił się rudzielec." - źle postawiony przecinek, powinien być przed "teraz"
" Kończąc tę szkołę(przecinek) otrzymacie niezły dyplom"
"Jeśli ktoś tutaj ma pięć lat, to tak(przecinek) czy siak kończy szkołę jako dziesięciolatek?"
"Jezu, jak ja się tak będę przedstawiać, to ludzie po prostu padną" - kropka na końcu (wiem drobnostka, ale warto poprawić)
Może najpierw zacznę od plusów: ciekawy oryginalny pomysł, podoba mi się jak przedstawiasz uczucia głównego bohatera i jego "zlewanie" dosłownie wszystkiego, a jednocześnie miękkie serce, gdy opiekuje się "mniejszym rudym" (czyt. tym dzieciakiem w samolocie). Stworzyłaś ciekawego bohatera, w dodatku dość nietypowej sytuacji i fabule. Piszesz także niezwykle poprawnie, za co ogromny plus :) Mimo drobnych błędów nic wielkiego nie zauważyłam.
Teraz czas na minusy: opowiadanie mi się dłużyło, nie miałam uczucia płynięcia przez niego. Szkoła magii na początku przypominała mi właśnie takiego Harrego Pottera za czym nie przepadam, jednak to moje osobiste zdanie, może mnie wyprowadzisz z błędu? Zaciekawisz? W każdym razie, jeszcze w sumie nie pasowało mi to zbyt szybkie zaaklimatyzowanie się, choć w sumie naszemu głównemu bohaterowi i tak wszystko jedno.
Niemniej jednak, prócz troszkę ciężkiego czytania, główna postać nadal mnie interesuje i wygrywa, dlatego zajrzę do następnej części.
Dziś daję czwórkę.
Komentarze (1)
"Dziewięć, albo dziesięć. " - bez przecinka
"Skupiłem całą swoją siłę na tym(przecinek)by coś powiedzieć i z trudem udało mi się wydobyć z siebie jedno słowo"
"Posłałem chłopcowi smutne spojrzenie" - chłopakowi
"Musiała to chyba zauważyć Felicia, bo ona zaczęła(przecinek) zamiast niego kontynuować."
"Zamiast tego założyłem słuchawki(przecinek) włączyłem swojego ipoda"
"Ten odpowiedział mi pytającym, chłodnym spojrzeniem i od razu zrozumiałem(przecinek) o co chodzi."
"Po chwili grupa, chyba naszych opiekunów" - bez przecinka
"W sumie, ten magazyn gejowski to dowód," - bez pierwszego przecinka
"wyszła na korytarz(przecinek) wykonując ruch ręką, który sugerował nam udanie się za nią, tak więc zrobiłem"
"żeby z niej skorzystać (przecinek) potrzebna jest specjalna karta."
"W sumie, nie zdziwiłbym się. " - bez przecinka
"zobaczyłem po prawej drzwi(przecinek) na których znajdowała się plakietka z napisem DYREKTOR"
"No, jak biuro każdego szefa jakiejś dużej firmy." - bez przecinka po "no"
"Aż do teraz, gdy pojawił się rudzielec." - źle postawiony przecinek, powinien być przed "teraz"
" Kończąc tę szkołę(przecinek) otrzymacie niezły dyplom"
"Jeśli ktoś tutaj ma pięć lat, to tak(przecinek) czy siak kończy szkołę jako dziesięciolatek?"
"Jezu, jak ja się tak będę przedstawiać, to ludzie po prostu padną" - kropka na końcu (wiem drobnostka, ale warto poprawić)
Może najpierw zacznę od plusów: ciekawy oryginalny pomysł, podoba mi się jak przedstawiasz uczucia głównego bohatera i jego "zlewanie" dosłownie wszystkiego, a jednocześnie miękkie serce, gdy opiekuje się "mniejszym rudym" (czyt. tym dzieciakiem w samolocie). Stworzyłaś ciekawego bohatera, w dodatku dość nietypowej sytuacji i fabule. Piszesz także niezwykle poprawnie, za co ogromny plus :) Mimo drobnych błędów nic wielkiego nie zauważyłam.
Teraz czas na minusy: opowiadanie mi się dłużyło, nie miałam uczucia płynięcia przez niego. Szkoła magii na początku przypominała mi właśnie takiego Harrego Pottera za czym nie przepadam, jednak to moje osobiste zdanie, może mnie wyprowadzisz z błędu? Zaciekawisz? W każdym razie, jeszcze w sumie nie pasowało mi to zbyt szybkie zaaklimatyzowanie się, choć w sumie naszemu głównemu bohaterowi i tak wszystko jedno.
Niemniej jednak, prócz troszkę ciężkiego czytania, główna postać nadal mnie interesuje i wygrywa, dlatego zajrzę do następnej części.
Dziś daję czwórkę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania