Zapowiedziałam, że przeczytam i jestem. Mam mieszane uczucia. Widzę, że ważną rolę odgrywają tutaj symbole, imiona czy nawet to nazwisko rodu. Czytało się dość dobrze; jedyne, co mi zgrzytało był nadmiar przymiotników typu "białowłosa", "niebieskowłosy", ale to nic poważnego. Bardzo dużo dialogów i niewiele opisu emocji; po prostu czegoś mi brakowało, dlatego 4 :)
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania